Jak zarządzać domowym budżetem? Wszystko o pieniądzach

Jak zarządzać domowym budżetem?

by

Nadszedł czas na wpis trochę bardziej dla ludzi. Każdy codziennie zmaga się z finansami – swoimi własnymi, domowymi. Chodzi oczywiście o budżet domowy. Nieraz stoisz przed wieloma dylematami – co kupić, a czego nie. Z opłatami mieszkaniowymi też często nie jest kolorowo. Idziesz na szybkie zakupy – wychodzisz z pustym portfelem. Jak to się dzieje i jak temu zapobiec?

Nie bój się szufladkować!

Domyślam się, że część rzeczy, o których opowiem, nie są nowością. Większość z Was pewnie o nich słyszała, a może nawet i stosuje. Niektóre aspekty mogą być nowością, a niektóre lekko zmodyfikuję. Zaczynając – nie bój się szufladkować! Na budżet domowy składają się koszty i wpływy. Wydatki warto posortować ze względu na konieczność ich ponoszenia i cel. Podobnie z wpływami. Mogą się na nie składać wypłaty poszczególnych domowników, dodatkowe źródła zleceń, zasiłki czy nawet jednorazowe prezenty. Niektóre z nich zaliczają się do wpływów pewnych (np. wynagrodzenia), a niektóre do budżetu zostały wliczone jednorazowo, a ich wysokość jest niepewna. Na tego typu wpływy lepiej nie liczyć i nie uzależniać od nich swojego życia. A po co to robić? Żeby można było łatwo ciąć wydatki. Opłaty za mieszkanie i wyżywienie trzeba ponieść, ale alkoholu czy papierosów kupować już nie trzeba (choć część osób może się ze mną nie zgodzić 🙂 ). W założeniu wydatki niezbędne powinny przynajmniej bilansować się z pewnymi wpływami. Jeśli są niższe – to tym lepiej.

Opłaty mieszkaniowe

Jak wspomniałam wyżej, ciężko coś z nimi zrobić. W luksusowej sytuacji znajdują się osoby, które mieszkają u siebie albo u rodziny. Przynajmniej odpada kwestia płacenia kredytu hipotecznego albo odstępnego za wynajem. Osobiście uważam, że pchanie się w kredyty bez posiadania konkretnych przesłanek, takich jak posiadanie rodziny i dzieci, jest bez sensu. Głównym powodem jest utrata mobilności i niezależności. W przypadku utraty pracy i posiadania kredytu hipotecznego masz duży problem. Z najmem jest prościej. Wypowiadasz i przenosisz się tymczasowo do rodziny albo zmieniasz lokum na mniejsze i tańsze. Wracając do optymalizacji budżetu domowego, to pokombinować można za to z opłatami za prąd, wodę i media. Wymień żarówki na energooszczędne i nie wyłączaj ich, jeśli za 3 minuty zamierasz wrócić do pomieszczenia, w którym są zamontowane! Podobnie z wodą. Zainteresuj się, czy płacisz ryczałtem, czy może za indywidualne zużycie i co Ci się bardziej opłaca. Czy posiadany przez Ciebie pakiet telewizji jest Ci niezbędny i naprawdę oglądasz wszystkie programy? To właśnie najprostsze pytania, które powiedzą Ci, jak oszczędzać pieniądze.

Wyżywienie

Strategia noszenia ze sobą na zakupy kartki ze sprawunkami jest powszechnie znana i nawet stosowana przez wiele osób. Ja jednak wolę posunąć się jeszcze dalej. Moje finanse są przeze mnie ściśle monitorowane. Większe zakupy robię raz na około 10-14 dni. Na te 14 dni układam dokładną rozpiskę posiłków tak, by składniki częściowo się pokrywały. Nie tylko zapobiega to wyrzucaniu jedzenia, ale także umożliwia zakup większej ilości danych produktów, co z reguły jest tańsze. Na podstawie tak ułożonego menu tworzę listę zakupów. Wiem dokładnie, czego będę potrzebować i w jakiej wadze. Niestety, wiąże się to z mrożeniem niektórych składników, ale nie można mieć wszystkiego. Uważam, że codzienne chodzenie do sklepu po świeże mięso jest jedną z najbardziej kosztownych procedur, jakie można wymyślić. I to nie dlatego, że towar jest drogi. Dlatego, że wchodząc do sklepu, z pewnością kupisz coś jeszcze, o czym wcześniej nawet nie pomyślałeś lub pomyślałaś. A skoro nie przyszło Ci to do głowy, to z pewnością jest to całkowicie zbędne. Jak często chodząc po sklepie, kupujesz impulsywnie coś, co widzisz w promocji? No właśnie. Oszczędzanie pieniędzy wiąże się niestety z byciem konsekwentnym i opanowanym. Dobrym sposobem jest zminimalizowanie ilości wizyt w sklepie prawie do zera. Te większe zakupy, o których mówiłam, zamawiam przez Internet. Wiele hipermarketów oferuje zrobienie zakupów online i przywiezienie ich pod nasze drzwi. Dzięki temu nie tylko unikniemy lawirowania między półkami z promocjami, które kuszą, ale także przywiozą nam cięższe produkty, takie jak litry wody, soków czy proszków do prania. Owszem, taka usługa kosztuje – ale uwierz mi, o wiele mniej, niż wyniosłyby nadmiarowe produkty. Nie da rady uniknąć całkowicie chodzenia do sklepów. Ciężko, żeby codziennie przywożono Ci chleb pod drzwi. Jeśli już musisz iść po takie sprawunki, korzystaj z wyspecjalizowanych sklepów. Chleb kupuj w piekarni, warzywa w warzywniaku, a mięso w mięsnym. Ceny z reguły są podobne (a nawet niższe) niż w hipermarketach, a nie trzeba będzie mijać wielkich sklepowych półek uginających się pod ciężarem produktów, których nie potrzebujesz. Pamiętaj o dokładnym analizowaniu wydanych kwot. Często można znaleźć na paragonach całkowicie zbędne towary luksusowe. Warto też szukać tańszych zamienników. Nie każdy będzie równie dobry i dlatego nie namawiam do kupowania najtańszych proszków. W pewnych przypadkach jednak płacisz tylko za markę i takie produkty można spokojnie wyrzucić z zakupów.

Internet Twoim przyjacielem

Od kiedy zakupy przez Internet weszły do powszechnego użycia, oszczędzanie podczas zakupów jest jeszcze prostsze. Możesz w jednym miejscu porównać oferty na ten sam produkt i wybrać najtańszą. Warto także przerzucić się na zakupy online, nawet jeśli do tej pory dany produkt kupowany był stacjonarnie. Najlepszym przykładem są produkty dla zwierząt czy kosmetyki. Można także skorzystać z ofert firm proponujących cashback. Jednym z takich miejsc jest Refunder , do którego odnośnik znajdziesz też poniżej. Do sieci podpięte jest 500 sklepów online, a zarejestrowani użytkownicy otrzymują zwrot za zakupy. Rejestracja jest całkowicie darmowa, możesz więc samodzielnie sprawdzić, czy Twój ulubiony sklep jest dostępny.

Wszystko o pieniądzach Refunder

Warto szukać oszczędności i decydować się na działania, które pozwolą Ci zaoszczędzić nawet złotówkę. Każda złotówka dorzucona do puli ogólnej…

A co z nadmiarem gotówki?

Gotówka nie powinna leżeć i nic nie robić. Z drugiej strony, małymi oszczędnościami nie powinno się ryzykować, inwestując w papiery wartościowe bądź inne produkty tego typu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest natomiast lokata. Najwyższą obecnie ofertę proponuje Nest Bank, który daje aż 4% w skali roku. Poniżej odnośnik, jeśli chcesz skorzystać z oferty.

Wszystko o pieniądzach Nest Bank

Dobrze jest też zrezygnować z niepotrzebnych pożyczek, szczególnie w instytucjach prywatnych, które za taką usługę życzą sobie sporą opłatę i odsetki. Lepiej jest systematycznie odkładać na dany cel niż zaciągać zobowiązanie. Szczególnie że pewne sytuacje są możliwe do przewidzenia, takie jak urlop w lecie czy wyprawka dla dziecka we wrześniu.

Comments

    1. Cóż, czasem się zdarza 🙂 A o to chodzi w optymalizowaniu kosztów, żeby jakiś nadmiar został. Niech to będzie złotówka, dwa złote, potem coraz więcej. Chodzi o wypracowywanie nawyku, że nie trzeba wydawać wszystkiego do ostatniego grosza, a niestety wielu ludzi tak ma 🙂

  1. My staramy się oszczędzać, choć czasem mamy pecha bo ni stąd ni zowąd pojawiają się niespodziewane wydatki. A to choroba, a to coś się zepsuło i trzeba wymienić. U nas jest tym bardziej skomplikowana sytuacja, że wynajmujemy mieszkanie, niestety na własne nas nie stać. Tym bardziej na kredyt. Ale jakoś dajemy radę 😉

  2. Oooo, mój budżet domowy leży i kwiczy 🙂 muszę porządnie zabrać się za wskazówki w tym wpisie, bo wydaje na niepotrzebne rzeczy, zamiast oszczędzać 🙂 Ale mamy wiosnę, to dobry czas na porządki, także te budżetowe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.