Etat i własna działalność, czyli jak rozliczyć PIT-a

Etat i własna działalność, czyli jak rozliczyć PIT-a

by

Wielkimi krokami zbliża się koniec kwietnia, a więc termin składania deklaracji PIT. Obowiązek taki posiadają wszystkie osoby, bez względu na to, czy pracują na etacie, na zleceniu, czy może prowadzą własną działalność gospodarczą. W większości wypadków nie sprawia to większych problemów, pod warunkiem, że wypełniamy druczek tylko dla jednej formy zarobkowania. A co w przypadku, gdy w ciągu roku osiągaliśmy dochód i z etatu i z działalności gospodarczej? Taka sytuacja ma miejsce przy każdym założeniu JDG, o ile wypada ono w środku roku.

Zawsze PIT-36

W przypadku łączenia dochodów z umów takich typowo etatowych wraz z działalnością gospodarczą, należy korzystać z PIT-a 36. Zapomnij o numerze 37 – nie ma i nie istnieje dla Ciebie. Tak, do wypełnienia jest o wiele więcej kartek i wiele więcej obliczeń, ale trzeba to przeżyć. Lubię pracować na przykładach, więc i wymyślę taki. Pan Heniek prowadzi działalność gospodarczą od września 2017 roku (a więc przez 4 miesiące), ale założył ją dopiero pod koniec miesiąca na samo wystawienie faktury. Wcześniej pracował na etacie przez pozostałe 8 miesięcy. Niech to stanowi naszą historię, chociaż można wszystko co dalej powiem przełożyć na równoczesne prowadzenie obu form zarobkowania.

Gromadzenie danych

Najmniej problemów może sprawiać rozliczenie umowy o pracę. Ot, pracodawca ma obowiązek wystawić PIT-a 11, w którym spowiada się ile i czego zapłacił. Jeśli prowadzisz JDG i równocześnie pracujesz etatowo, musisz o tym poinformować pracodawcę, który automatycznie uwzględni to w potrącanych składkach i innych opłatach. Najlepszym przykładem jest kwota wolna – jeśli odliczasz ją w działalności, to pracodawca nie powinien robić tego po raz drugi. Ale wracając do pana Heńka, dostał on swojego PIT-a 11 z następującymi informacjami:

  • przychód: 67.741,91 zł.,
  • koszty uzyskania przychodu: 1.001,25 zł.,
  • dochód: 66.740,66 zł.,
  • pobrana zaliczka: 5.487,00 zł.,
  • składki na ubezpieczenie społeczne podlegające odliczeniu: 9.287,40 zł.,
  • składki na ubezpieczenie zdrowotne podlegające odliczeniu: 4.530,24 zł.

Skąd się wzięły te kwoty, nie będę wyjaśniać. Może kiedyś zrobię o tym wpis. Ważne, że wszystkie są podane i załóżmy, że zostały obliczone prawidłowo.

Dochód z działalności gospodarczej

Kolejną czynnością jest przygotowanie danych związanych z prowadzoną działalnością. Tutaj także zakładam, że Pan Heniek jakoś sobie poradził z wyliczeniem przychodu (czyli zsumował kwoty wszystkich wystawionych przez siebie faktur), kosztów uzyskania przychodu (czyli zsumował wszystkie kwoty z faktur wystawionych na jego firmę) i dochodu (czyli odjął wyliczoną wartość drugą od pierwszej). Składki ZUS-owskie powinny przysparzać jeszcze mniej problemów, bo trzeba jedynie zsumować wartość wykonanych tam przelewów w podziale na zdrowotną i emerytalną. W każdym miesiącu jest taka sama, co jeszcze ułatwia sprawę, a załóżmy, że Pan Heniek nie chorował. Kwoty przedstawiają się następująco:

  • przychód: 47.686.10 zł.,
  • koszty uzyskania przychodu: 7.218.01 zł.,
  • dochód: 40.468,09 zł.,
  • pobrana zaliczka z racji starodawnego PIT-a 5 : 5.396 zł.,
  • składki na ubezpieczenie społeczne: 1.751.2 zł.,
  • składki na ubezpieczenie zdrowotne: 1.016.79 zł.

Poza tym, że można już zejść na zawał, ile pieniędzy poszło już na podatki i ZUS-y, możemy z tymi informacjami zabrać się za liczenie swojego PIT-a 36.

Wypełniamy PIT-36!

Części A i B pominę, bo standardowo należy wypełnić je swoimi danymi osobowymi. Zabieramy się za część D. W wierszu oznaczonym cyfrą “1” mamy kilka kolumienek, które trzeba wypełnić informacjami z PIT-a 11, a więc w polu 43 wpisujemy przychód z etatu (67.741,91), w polu 44 koszty (1.001,25), w polu 45 dochód (66.740,66), a w polu 47 wpłacone zaliczki (5.487,00). Następne wiersze pozostawiamy puste w tym przypadku, gdyż pan Heniek nie jest rolnikiem, nie wynajmował mieszkań i nie pracował na zleceniach. Następny interesujący nas wiersz jest oznaczony numerem “3” i tam z kolei wpisujemy wszystkie wartości z działalności, a więc:

  • pozycja 53 – 47.686.10,
  • pozycja 54 – 7.218.01,
  • pozycja 55 – 40.468,09,
  • pozycja 57 – 5.396.

W wierszu “10” sumujemy wszystkie kwoty znajdujące się wyżej w danej kolumnie, a więc odpowiednio:

  • pozycja 90 – 115.428,01,
  • pozycja 91 – 8.219,26,
  • pozycja 92 – 107.208,75,
  • pozycja 94 – 10.883.

Na razie idzie banalnie, prawda? Pan Heniek nie ma żony, więc część D2 zostawiamy pustą. Dzieci też nie ma. Przechodzimy do sekcji E, a dokładnie do pozycji nr 153. Tam umieszczamy kwotę zapłaconych składek społecznych – wszystkich, a więc 11.038,60 zł. ( 9.287,40 zł. + 1.751.2 zł.). Pan Heniek za granicą nie pracował, więc przechodzimy od razu do pozycji nr 155. Tutaj od musimy wykonać odejmowanie tego, co wyszło nam w pozycji 153 od tego, co otrzymaliśmy w pozycji nr 92. Wykonujemy więc działanie: 107.208,75 – 11.038,60. Wychodzi nam 96.170.15 złotych, które wpisujemy do pozycji nr 155. Uzyskana kwota stanowi także podstawę opodatkowania. I tym samym dochodzimy do pewnego problemu.

Podstawa opodatkowania

Skala podatkowa obejmuje dwa progi. Dochody poniżej 85.528 złotych opodatkowane są stopą 18%. Jeśli jednak zostały przekroczone, to cała nadwyżka jest opodatkowana stopą 32%. Pan Heniek musi więc teraz wyliczyć swój podatek. Ponieważ nie ma żadnych ulg zmniejszających podstawę opodatkowania, strat także nie stwierdził, to kwota 96.170.15 złotych z pozycji 155 zostaje przepisana także do pozycji nr 187 z zaokrągleniem do złotówki. Z tej też kwoty należy obliczyć należny podatek. 18% z 85.528 złotych to 15.395,04, ale dla pozostałej kwoty (96.170-85.528=10.642) trzeba wyliczyć 32%. Daje to nam 3405.44 złotych. Sumaryczna kwota podatku wynosi więc 3.405,44 + 15.395,04 = 18.800,48 złotych. Ale… istnieje jeszcze coś takiego, jak kwota zmniejszająca podatek. Tych progów jest już całe 5, ale dla pana Heńka, wzór na jego wyliczenie wynosi:

556,02 – (556,02 × (96.170 – 85.528 zł) ÷ 41.472.

Pogrubiona kwota to ta, która wyszła nam z tej nieszczęsnej pozycji nr 187. Reszta jest stała. Całość niestety trzeba wyliczyć, więc liczymy:

556,02 – (556,02 × (96.170 – 85.528 zł) ÷ 41.472 = 556,02 – (556,02 × 10.642) ÷ 41.472 = 556,02 – (556,02 × 10.642) ÷ 41.472 = 556,02 – 5.917.164,84 ÷ 41.472 = 556,02 – 142,68 = 413,34 złotych.

To, co nam teraz wyszło odejmujemy od wcześniej wyliczonego podatku: 18.800,48 – 413,34 = 18.387,14. I tę kwotę właśnie wpisujemy w pozycji nr 191 jako podatek, który musimy uiścić!

Myślisz, że to koniec? Oj, nie…

W najlepszym przypadku, jesteśmy gdzieś na środku.  Pamiętasz, że na początku Pan Heniek dostał informację odnośnie zapłaconych składek zdrowotnych? Te odlicza się od podatku do zapłacenia (a nie od dochodu), ale gdyby zsumować zapłacone i odjąć, to byłoby zbyt prosto! Musimy osobno rozpatrzeć składki płacone z tytułu zlecenia i z działalności gospodarczej. Mechanizm w obu przypadkach jest taki sam, ale w przy etacie, kwotę do odliczenia podała nam wprost przemiła Pani księgowa z firmy zatrudniającej pana Heńka. To wcale nie jest kwota, którą pracodawca zapłacił za ZUS, o nie! Od wynagrodzenia potrącane jest 9% na składkę, ale odliczeniu podlega już tylko 7,75% i to właśnie tę kwotę wyliczono na PIT-cie 11. Faktycznie zapłacono do ZUS:

(4.530,24 / 7,75) * 9 = 5.260,92 złote.

Dlatego ważne jest, by czytać tego PIT-a 11 ze zrozumieniem, czy napisane tam jest “składki zapłacone” czy “składki podlegające odliczeniu“. Ale wracając do pana Heńka, te 4.530,24 złote spokojnie odliczamy od podatku, a więc:

18.387,14 – 4.530,24 = 13.856,90 złotych.

No ale pozostaje jeszcze działalność gospodarcza. Tutaj mamy informację właśnie o zapłaconych składkach (a nie tych do odliczenia), więc trzeba policzyć, ile można z nich odliczyć od podatku, a więc:

(1.016,79 /9) *7,75 = 875,57 złotych.

I tę kwotę odliczamy:

13.856,90 – 875,57 = 12.981,33 złotych.

Ha! I tę kwotę możemy wpisać w końcu w pozycję nr 205 o tytule “podatek po odliczeniach”. W pozycji poniżej zaokrąglamy ten podatek do pełnych złotówek. I w końcu wiemy, ile pan Heniek musi zapłacić. No ale chwila – przecież Pan Heniek płacił zaliczki na podatek w działalności i pracodawca za niego płacił zaliczki. Spokojnie, one nie przepadły. Tym razem, obie kwoty należy zwyczajnie zsumować, co da nam łącznie 10.883 złote (poz. 207). Ponieważ odprowadzono mniej, niż pan Heniek jest dłużny państwu, musimy policzyć różnicę:

12.981 – 10.883 = 2.098 złotych.

I tę kwotę wpisujemy do pozycji 208, która to mówi nam, ile pan Heniek musi dopłacić.

To już prawie finisz!

Nie wiedzieć czemu, kwotę z pozycji 207 trzeba przepisać raz jeszcze do pozycji 215. A kwotę do zapłaty raz jeszcze przepisać do pozycji nr 224 i 225. To byłby prawie koniec, gdyby nie to, że Urząd Skarbowy bardzo życzy sobie wiedzieć, kiedy wpłynęły zaliczki na podatek i w jakiej wysokości. Prowadząc standardową działalność gospodarczą, przechodzimy do sekcji O1 i tam pod rubryczkami oznaczającymi dane miesiące wpisujemy kwoty, które za te miesiące odprowadzono. Co ważne, nie w tych miesiącach, a za te miesiące. Czyli zaliczka za podatek płacona w styczniu za grudzień wpisywana jest pod grudniem. Pan Heniek rozlicza się kwartalnie i co więcej, tylko w dwóch kwartałach prowadził działalność, więc wpisuje odpowiednie kwoty pod pozycją “III kwartał” i “IV kwartał“. Oczywiście obie te liczby muszą sumować się do 5.396 złotych.

I to tyle

I wreszcie koniec liczenia. Później pozostaje tylko wpisać, komu pan Henio chce przekazać 1% podatku, ale to już pominę. Można zrozumieć, dlaczego to takie skomplikowane, prawda? A to tylko dwie formy zarobkowania. Strach pomyśleć, co by było, gdyby doszło jeszcze kilka. Ciężko też zrozumieć potrzebę wypełniania setek (słownie: setek) pozycji w PIT, skoro i tak wszystko wylicza się za pomocą sześciu (słownie: sześciu) informacji z każdej formy działalności. Wykorzystałam więc 12 liczb, by wygenerować ich prawie 350. Nie wspomnę już o koniecznym załączniku PIT-B, który jest dosłowną kopią z PIT-a 36. Po co? Na co? Wyliczenie tego po stronie Urzędów byłoby banalnie proste. Wystarczy, że pan Heniek poda te 6 kwot, a Urząd sam może to policzyć i wysłać mu rachunek. A dlaczego tak nie ma? Hmmm…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.